Płyty PIR – materiał, po który warto sięgać

Dawniej w trakcie wykonywania termoizolacji budynków najczęściej sięgano bądź po wełnę mineralną, bądź po płyty wykonane ze styropianu EPS, z czasem też bardziej zwartego i mającego nieco lepsze parametry...

Dawniej w trakcie wykonywania termoizolacji budynków najczęściej sięgano bądź po wełnę mineralną, bądź po płyty wykonane ze styropianu EPS, z czasem też bardziej zwartego i mającego nieco lepsze parametry zamiennika w postaci płyt XPS. Z czasem pojawiła się jednak ciekawa alternatywa w postaci płyt PIR. Czy warto się nimi zainteresować? Naszym zdaniem tak. I spróbujemy uzasadnić, dlaczego wybór taki będzie naprawdę dobry.

Skąd w ogóle wątpliwości?

Zacznijmy od tego, dlaczego sporo osób w ogóle waha się czy zastępować „klasyczny” styropian EPS lub XPS ich zamiennikiem w postaci właśnie pianki PIR?

Jedną z przyczyn może być oczywiście mniejsza znajomość tego materiału. To jednak powoli staje się przeszłością. Płyty PIR w ciągu wielu lat zdążyły się już zadomowić na rynku budowlanym. Początkowo używane w bardzo wyspecjalizowany sposób, obecnie coraz więcej developerów i ekip remontowych chętnie po nie sięga. Po prostu materiał ten sprawdza się znakomicie. Jednocześnie łatwo tez je znaleźć w wyspecjalizowanych sklepach i składach budowlanych. Tu jednak trzeba wspomnieć i o drugim czynniku, jaki może hamować część osób zainteresowanych zainwestowaniem w PIR.

Czynnik, o którym mowa, to cena płyt wykonanych z pianki PIR. Są one droższe, niż płyty ze styropianu XPS, o EPS nie wspominając. Pomimo to zdecydowanie warto rozważyć inwestycję. Plusy są wyraźne, a my poniżej postaramy się je wymienić.

Pianka PIR to lepsza termoizolacja

Skoro mówimy o tym, dlaczego pianka PIR sprawdzi się w termoizolacji, wypada pochylić się nad tym, na ile spełnia ona swoją rolę. Okazuje się, ż e swoje zadanie spełnia bardzo dobrze i doskonale to widać w liczbach. Współczynnik lambda, czyli współczynnik przewodzenia ciepła, w przypadku zwykłego styropianu EPS wynosi 0,032. To dobra wartość, a im jest niższa, tym lepiej dany materiał chroni przed ucieczką ciepła. Wełna mineralna ma go na mniej efektywnym poziomie, wynoszącym od 0,035 do 0,045. A omawiana pianka PIR? Pomiędzy 0,022 a 0,023. Czyli zdecydowanie lepiej.

Jeżeli teraz weźmie się pod uwagę, że duże oszczędności można uzyskać odpowiednio planując kiedy i w jakim stopniu dogrzewać zimą wnętrza pomieszczeń, nagle okaże się jak duże znaczenie ma to, na ile zadba się wcześniej o to, aby termoizolacja ścian nie dopuszczała do zbyt szybkiej ucieczki ciepła. Oczywiście, nadal głównym źródeł tejże ”ucieczki” będą okna, ale jednak zabezpieczenie ścian i sufitu także ma spore znaczenie.

Pianka PIR sprawdzi się tam, gdzie EPS zawiedzie

Okazuje się, że PIR ma przewagę nie tylko pod względem lepszych właściwości termoizolacyjnych. Ważną jego cechą jest większa gęstość i mniejsza podatność na rozciąganie, czy wyginanie. Cecha ta okazuje się kluczowa, gdy mowa o izolowaniu cieplnym poddasza. Siłą rzeczy miejsce to zazwyczaj jest bardziej narażone na działanie czynników zewnętrznych. Izolacja dachu musi być bardziej odporna na regularne opady deszczu (a nawiasem mówiąc PIR lepiej znosi także długotrwale oddziałującą wilgoć), jak i zalegający dłuższy czas na dachu śnieg.

Co oczywiste, do takiego zalegania w ogóle nie powinno się dopuszczać, gdyż zawsze jest to czynnik negatywnie oddziałujący na sam budynek. Ale ponieważ termoizolacja będzie cierpieć szybciej, aniżeli sam beton, warto zadbać, żeby i ona była odpowiednio mocna i zniosła jak najwięcej. A pod tym względem płyty ze styropianu EPS ustępują piance PIR. Tak więc mamy argument na rzecz zainwestowania w tą ostatnią pomimo tego, że w momencie zakładania termoizolacji kosztuje więcej.

Kategorie
Budowa domu
Brak komentarzy

Zostaw komentarz

*

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Podobne wpisy